Poprzedni temat «» Następny temat
Wywiad z Adamem Zarzyckim (Burmistrz gm. Cedynia)
Autor Wiadomość
admin 
Administrator


Wiek: 28
Dołączył: 14 Paź 2009
Posty: 2899
Skąd: Chojna
Wysłany: 2013-07-24, 14:30   Wywiad z Adamem Zarzyckim (Burmistrz gm. Cedynia)

Z burmistrzem Cedyni Adamem Zarzyckim spotykam się późnym popołudniem w jego gabinecie w Urzędzie Miejskim. Rozmawiamy we czwórkę, jest ze mną dwójka fotoreporterów, w tym kolega zza Odry.

Brał Pan łapówki?
Adam Zarzycki: Proszę Pana, nigdy nie wziąłem żadnej łapówki.

Informatorzy "Gazety Wyborczej" uważają inaczej, jeden z nich twierdzi, że zna Pana od dziecka. Domyśla się Pan kim są Panowie Y i X?
Domyślam się ale mam nadzieję, że to nie są Ci, którzy przychodzą mi na myśl, bo się naprawdę przyjaźniłem z tymi ludźmi. Może nie z ludźmi a z człowiekiem, którego zaczynają mieszkańcy wyłaniać z tych X, Y, Z.

Pana mecenas stwierdził w rozmowie z dziennikarzem "GW", że ten mógł zostać wciągnięty do brudnej walki politycznej w gminie, kto z Panem walczy?
Ja nie jestem w żadnej partii, w żadnej organizacji. Od kilkudziesięciu lat pracuje w tej gminie, najpierw jako szef firmy budowlanej, komunalnej a teraz jako burmistrz. Nigdy nie wchodziłem w jakąkolwiek politykę. Nie wiem czy to jest sprawa polityczna czy nie polityczna, obawiam się, że jeśli jest to sprawa polityczna, będzie to wywlekane, rozciągane do kampanii wyborczej, po to aby nazywać mnie łapówkarzem na każdym spotkaniu.

Prokuratura Apelacyjna wszczęła śledztwo, które zlecono CBA. Czy był już Pan przesłuchiwany?

Nie byłem przesłuchiwany, ale cieszę się, że prokuratura zleciła to CBA. Mam nadzieję, że nie tylko ten wątek ale cała ta otoczka Osinowa, różnego rodzaju rozgrywki, zostaną zbadane. Umowy, aneksy, niech to wszystko jeszcze raz sprawdzą kolejni prokuratorzy. Już to zresztą było to sprawdzane.

W kolejnej publikacji gazety jest mowa o dziennikarzu, który miał otrzymać łapówkę za ciepłe teksty, jakaś gazeta jest Panu szczególnie bliska?
Dla mnie najbliższą gazetką jest nasz lokalny "Przegląd Cedyński", który wydajemy.

Niektórzy sugerują, że chodzi o jedną ze szczecińskich gazet, która chyba nigdy nic złego o Cedyni nie napisała?
Wnioskuje z tego, że Ci którzy robią szum medialny nie tolerują niczego co może być dobrze opisane o Cedyni, tekst po prostu czkawką w gardle staje ludziom jak usłyszą, że coś o Cedyni napisało się dobrze. Cedynia ma małe zadłużenie, ma wysokie pozycje gospodarcze i ekonomiczne od wielu wielu lat. Wyprowadziłem tę gminę na dobre pozycję. Mi się trudno w tej chwili tłumaczyć z tego wszystkiego, to są dowody, dokumenty, które trzeba sprawdzać nie jednym wywiadem. Moi pracownicy są zaszokowani, podobni nic tu nie można załatwić jak się łapówki nie da, wie Pan co, to już jest wogóle skandal.

Znał Pan osobiście Adama Baranowskiego, właściciela Apeximu, był u Pana?
Znałem, Pan Baranowski nigdy nie był u mnie w urzędzie ani ze mną w Cedyni. Nie wiem czy kiedykolwiek był w Cedyni, nie mam takiej wiedzy. Ja natomiast byłem u niego trzykrotnie w Zielonej Górze, dwukrotnie z Panem, który prawdopodobnie mnie pomawia, ale nie mam pewności. Mam nadzieję, że to nie jest ten Pan.

Jak wyglądała podróż do Zielonej Góry, czy była to delegacja z urzędu?
Nie, jechałem z pracownikiem stacji paliw z Osinowa. Powiedziano mi, że Pan Baranowski nie może tu przyjechać, więc chciał żebym ja odpowiedział mu na kilka pytań.

Jakich?
Tymi pytaniami było to, czy on jak wystartuje w przetargu to będzie mógł wybudować stację paliw. Powiedziałem, że owszem tak, ponieważ poprzedni dzierżawca, któremu wypowiedziałem umowę dzierżawy na działkę 240/8 już miał dokumentację i pozwolenie na budowę stacji paliw.

Ktoś już wcześniej w miejscu gdzie jest Apexim, chciał budować stację paliw?
Tak. Była umowa dzierżawy na 15 lat. Wypowiedziałem temu Panu umowę, on miał już przygotowaną dokumentację techniczną, praktycznie wchodził na plac budowy. Później żałowałem, że wypowiedziałem tę umowę, bo przez kilkanaście miesięcy były przetargi na tą dzierżawę i nikt się nie zgłaszał. Nie pamiętam już, ale pewnie po drugim przetargu określiłem Panu Baranowskiemu, że sytuacja jest taka, że będzie można wybudować stację tylko trzeba wygrać przetarg.

Zmienił pan plan zagospodarowania przestrzennego?
Tam nie było żadnej zmiany planu, nie ma dla tej działki żadnego planu. Jest tylko studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i zostały wydane warunki zabudowy i zagospodarowania wcześniej, dla tego poprzedniego dzierżawcy, którym był Paweł Woźnicki.

A co ze zmianą dotyczącą przeznaczenia budynku po Straży Granicznej?
Tam również nie było żadnego planu. Również było studium uwarunkowań. Został wykonany nowy plan pod potrzeby gminy, nie było żadnych zmian zapisów.
(Burmistrz pokazuje dokumenty) - Tutaj jest pismo instytutu Lecha Wałęsy, oni chcą zrobić centrum współpracy młodzieży, transgraniczna współpraca młodzieży polsko - niemieckiej.

Placówka edukacyjna?
Tak, dlatego między innymi chciałem żeby było łatwo to nabyć ze skarbu państwa. Straż graniczna opuściła ten budynek i nie chciała żeby poszło to pod komercję. I teraz mi przypisują, że robiłem tam jakieś trudności. Budynek kupił obywatel Niemiec, jedną działkę, teraz będzie kupował drugą działkę o którą też się zwracam żeby przekazać to gminie.

Po wygranych rokowaniach pomagał Pan firmie Apexim w załatwianiu formalności?
Ja nie pomagałem nikomu w sensie jakiegoś przyśpieszania czegokolwiek. Natomiast firma Apexim miała ogromne schody w uzyskaniu pozwolenia na budowę. Najpierw blokada była ze strony rożnych instytucji, żeby gminie tą działkę zabrać i uchylić komunalizację. O to starała się firma HAK, której właścicielem jest obywatel Niemiec.
Ja zwracałem się jedynie do urzędów, np. do starosty i ze zdziwieniem przyjąłem fakt, że firma musi budować zbiornik wody deszczowej a nie może się włączyć do kanalizacji deszczowej, która tam jest. Na mapie widać, że istnieją studzienki, wystarczyłoby się do nich tylko podłączyć, trzeba uzyskać zgodę starosty, który mówi nie bo nie. To mnie trochę burzyło i na tym polegała moja interwencja. Ponaglałem firmę Apexim, żeby jak najszybciej rozpoczęła budowę.

Skąd się wziął aneks do umowy z Apeximem?
Firma nie mogła uzyskać pozwolenia na budowę z różnych przyczyn, nie ze swojej winy. To było wszystko zablokowane. Trzeba wejść w te wszystkie przepisy, dokumenty, które posiadamy. Nie można było wybudować stacji w terminie określonym w umowie więc zrobiliśmy ten aneks.
Musieliśmy przesunąć termin rozpoczęcia wybudowania, to spowodowało przesunięcie płacenia za łąkę. Mówiąc w cudzysłowie - tu chodziło o to, że stawki, które zostały wynegocjowane i zaoferowane były za część handlową po wybudowaniu a braliśmy tak, jakbyśmy już mieli wybudowane.

Czyli, 5 tys. to była kwota czynszu płacona do czasu wybudowania stacji?
Do czasu wybudowania stacji. Czy Pan sobie wyobraża jakąkolwiek firmę, która przychodzi i wydzierżawia teren i ma płacić nie jak pod plac budowy, nie jako teren łąka. Nie ma nic, są chwasty a ma płacić jak za działalność handlową. To jest czyste i sprawdzone przez Regionalną Izbę Rachunkową, rzecznika dyscypliny finansów publicznych, przez prokuraturę. To było skarżone wiele razy.

Do kiedy firma Apexim płaciła ten mniejszy czynsz w kwocie 5 tys. zł?
Nie mam w głowie dat, to było przesunięcie o 4 czy 5 miesięcy, nie pamiętam dokładnie.

Niektórzy mieszkańcy twierdzą, że utrudniał Pan ujawnienie treści aneksu do umowy?
Firma Apexim była dla nas potężnym partnerem, jak się zorientowaliśmy, że ma mocną obsługę prawną, że mamy partnera na którego trzeba uważać w zapisach umownych. Mówiąc wprost, nie zależało mi na tym, aby to firma Apexim mnie oskarżyła, że ujawniam umowy cywilno-prawne. Zwróciłem się więc do firmy Apexim czy mogę upublicznić, powiedzieli nie. Skoro powiedzieli nie, to nie mogłem tego upublicznić, zwróciłem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego czy mogę, SKO określiło w jakim zakresie mogę to upublicznić, ze zwykłej ostrożności. To nie tak, że na mur chowałem cokolwiek. Jakby ktoś chciał to by dotarł do tego tu spokojnie, by przyszedł radny, usiadł u mnie przy biurku i poczytał, zapraszałem do tego radnych z opozycji aby mogli to przeczytać, tylko nie wywlekać na zewnątrz. To są tajemnice handlowe.

Ile obecnie firma Apexim płaci czynszu?
Firma płaci za część handlową, za powierzchnią na której jest stacja paliw. Dziwie się, że wszyscy podnoszą głos, firma Apexim jako jedyna złożyła ofertę, wpłaciła pół miliona złotych zabezpieczenia. Zaproponowała wysokie stawki. W tym momencie płacą coś około 70 tys.

Pełna kwota, czyli 108 tys. będzie wpływało do gminnej kasy po wybudowaniu części handlowej?
Tak jest. Za tą częścią handlową poszedł aneks kolejny. Zamiast części typowo handlowej, która jest ale w mniejszym zakresie niż miała być, bo tak się tłumaczyli, myśmy się nie zgodzili i uzgodniliśmy, że powstanie na ich konto McDonalds i też oni będą płacić taki czynsz jakby to była powierzchnia handlowa.

McDonalds w Osinowie?
Bardzo mocno się ucieszyłem. Wyraziłem zgodę na McDonalda, pomyślałem sobie, że to prestiż gminy rośnie przy przejściu granicznym. O to też jest wojna, bo niektórzy restauratorzy mają pretensję, że konkurencja kolejna rośnie w serwowaniu posiłków. McDonald odebrał właśnie pozwolenie na budowę.

Czyli pomimo śmierci Pana Baranowskiego, firma Apexim nie wstrzymuje swoich inwestycji w Osinowie i dalej będzie je kontynuować?
Firma Apexim przysłała do nas pismo. Spadek przejęła córka Karolina Baranowska, nie znam tej Pani, nie rozmawiałem z nią, przysłała piękne pismo z którego się bardzo mocno ucieszyłem. Napisała w nim, że nic się nie zmienia, przejmuje po ojcu całą działalność.

Wracając do sprawy wyjazdów do Zielonej Góry - spotkania z Panem Baranowskim odbywały się w jego biurze czy innym miejscu?
Raz spotkałem się w biurze, zdajże do biura pojechałem aby mu podziękować za sponsoring Dni Cedyni bo to był ogromny sponsoring, my byliśmy wszyscy zdziwieni.
Dwa razy byłem w domu, moje spotkania były bardzo krótkie.

Mówił Pan, że właściciel Apeximu nie był w Cedyni. Jak odbywało się załatwianie formalności? Kto podpisywał umowy? Pełnomocnicy?
Tylko pełnomocnicy. Każdy aneks, każda umowa, każda zmiana, wszystko się odbywało w sali posiedzeń w szerokiej grupie. Nawet jeżeli chodziło o jakieś dojazdy, drogi to siedzieliśmy z przedstawicielami wojewódzkiego zarządu dróg itd.

Czy zapoznał Pan innych samorządowców z właścicielem firmy Apexim?
Nic mi nie wiadomo, żebym ja kogokolwiek zapoznawał.

Wiedział Pan o interesach firmy Apexim w innych gminach w naszym powiecie?
Tak samo zdumiony byłem jak wszyscy, że tam taki przetarg za taką kwotę został rozstrzygnięty. Wiedziałem natomiast, że Apexim ma na terenie gminy Chojna jakąś stację w okolicach Krajnika. Ze mnie się robi człowieka Apeximu, który rozdaje karty (śmiech).

Zamierza Pan podjąć jakieś kroki prawne w stosunku do Gazety Wyborczej?
Zamierzam.

Jak wygląda życie po tej publikacji?
Nie chciałbym takiej promocji swojej osoby albo gminy. Wstyd mi za to co się stało, nie wiem co może się jeszcze stać w tej gminie. Mnie od dłuższego czasu się szkaluje, są to cały czas te same osoby. Wywiera się na mnie ogromny nacisk psychiczny poprzez media, poprzez malowanie domu, uszkadzanie. Żona proszę Pana budzi się przy małym stuknięciu w nocy i biegnie do okna i do drzwi. Córka codziennie rano dzwoni czy wszystko w porządku. Ja jestem tak szkalowany, że tu chodzi o to żeby mnie wykończyć. Co prawda zaczynam czuć małą dewastację organizmu, ale jeszcze daleko do tego żeby mi się nogi ugięły.

Wracając do tematu dzierżawy gruntu w Osinowie Dolnym, proszę powiedzieć jak Apexim stał się dzierżawcą?
W mediach tak się sugeruje, że to bez przetargowa dzierżawa. Tak jak na jedną i na drugą najpierw rozwiązałem umowę z Panem Woźnickim.

Pan Woźnicki nie był zainteresowany budową stacji paliw? Jaki był powód wypowiedzenia umowy?
Nie, on był zainteresowany. Umowę wypowiedziałem zgodnie z prawem, nie mógł się nawet odwołać. Powód był taki, że przeniósł swoje uprawnienia na inną firmę i powiadomił mnie o tym po fakcie.

Co dalej?

Były przetargi ale nikt się nie zgłaszał. Nawet Pani prezes firmy Canpol była u mnie i mówiła "kto Panu wystartuje, tam trzeba 10 milionów wpompować na same dzień dobry". Tak jak mówiłem byłem zły na siebie, że nie podpisałem aneksu z Panem Woźnickim.

Duży czynsz płacił Pan Woźnicki?
Nie pamiętam jaka to była kwota, ale była znacznie mniejsza od tego co zaproponował Apexim.

Co z przetargiem?
Odbyły się dwa przetargi. Trzeci to przetarg ofertowy, przychodzi firma i składa tzw. kopertówkę. Przyjechała firma Apexim, położyła ofertę w piątek, po weekendzie komisja otworzyła, był pan dyrektor Krzystyniak (z firmy Apexim - red.). Nikt nie złożył innej oferty, nie było żadnego zainteresowania. Myśmy się bardzo cieszyli, że pojawiła się jakaś firma.

Mówimy o rokowaniach?
Tak. Nikt nie złożył innej oferty. Było to ogłoszenie zgodnie z prawem, w mediach, wszędzie w prasie itd.

Po tym gdy firma Apexim stała się dzierżawcą gruntu, dochodziło do jakiś prób unieważnienia całej procedury rokowań?
Były próby walki o tę działkę. Były przede wszystkim próby unieważnienie decyzji komunalizacyjnej, czyli odebranie gminie tej działki. I to zahamowało wejście firmy Apexim z realizacją zaoferowanej inwestycji. Nawet kancelaria Ćwiąkalskiego się tym zajmowała, jeździliśmy do Warszawy to wyjaśniać. Proszę się zwrócić do biura projektowego (pada nazwa biura projektowego), które świadczyło usługi dla firmy Apexim, dowie się Pan dokładnie jakie schody tej firmie robiło starostwo.

Czy są jakieś terminy, które obligują firmę Apexim do zakończenia inwestycji związanej z bazarem?
Tak. Już powinni budować. Firma Apexim miała uprawomocnione pozwolenie na budowę, które zostało zaskarżone przez firmę HAK (właściciel targowiska przy granicy - red.) i administracyjnie przystąpiono do wstrzymania budowy, tuż przed śmiercią Pana Baranowskiego. Może Pan sobie wyobrazić jakie są schody dla inwestora.

Firma HAK robi problemy?

To jest konkurencja. Bezwzględna walka. Ja jestem w to wmanipulowany.

Dlaczego cała sprawa i oskarżenia dotyczące korupcji wypływają teraz, po śmierci Pana Baranowskiego?
Ja pewnie wiem. Nie chce tego wywlekać. Ale tu chodzi o człowieka, który chyba został bardzo mocno poszkodowany przez tę sytuację, przez tą śmierć. Stracił pracę i teraz przez to się odwdzięcza, mówiąc tym językiem gangsterskim "sypie" i nie mogę powiedzieć więcej. Ja to wszystko będę musiał zeznawać w prokuraturze, pod przysięgą. Nie wiem kto, nie chce tutaj nikogo oskarżać, snuć domysły.
Zawieram mnóstwo umów, mogę zrobić jakiś harmonogram i proszę porozmawiać z tymi biznesmenami, jak byli tu traktowani i w jaki sposób się ze mną rozmawiało. Tu przychodzili różni ludzie, nawet człowiek, który mówił żebym unieważnił przetarg na targowisko, on nawet powody da, ogłoszę drugi przetarg, on dwa razy więcej da i na pewno wygra. Tego biznesmena też ujawnię w prokuraturze. Może to on mnie pomawia, nie wiem.

Czyli na przełomie ostatnich lat zdarzały się osoby, które w jakiś niejasny sposób chciały załatwić swoje interesy?

Wie Pan, jeśli to jest niejasny sposób. Pan Muller przyjechał do mnie po przetargu i podpisaniu umowy z firmą Apexim żebym to unieważnił, on da dwa razy więcej. Powiedziałem, że jest to niemożliwe i koniec, podziękowałem za dyskusję.

Mamy nieco ponad rok do wyborów, uważa Pan, że cała sprawa zostanie wyjaśniona do tego czasu?
Nie wierzę. Biorę przykład prezydenta Sopotu czy Poznania lub innych samorządowców. To się ciągnie miesiącami, latami. To było wymierzone w kampanię wyborczą, równie dobrze, te łapówy ten gość mógł ujawnić przed śmiercią. No dziwne dla mnie to jest bo nie może nikt zaprzeczyć, tylko jest pomówienie. Jeżeli dobrze się jakaś grupa, powiem szczerze, ta banda dogada, to mnie zakraczą. Nie wiem ilu ich tam jest i kto to jest. Chciałbym się dowiedzieć i spojrzeć w oczy.
_________________
Chojna24.pl- i wiesz więcej...
Widziałeś, nagrałeś, zrobiłeś zdjęcie? - Organizujesz imprezę, wydarzenie? - Pisz: redakcja@chojna24.pl
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Stworzył: PatrykSpec |


 Wszelkie Prawa Zastrzeżone, kopiowanie bez zgody autora zabronione! Home | Cookies | Regulamin | Pomoc