Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: admin
2012-04-18, 06:16
FELIETON: Homo Pozer
Autor Wiadomość
admin2 
Straszny Gaduła
Administrator



Wiek: 34
Dołączył: 13 Lut 2010
Posty: 1571
Skąd: Gmina Chojna
Wysłany: 2011-06-14, 07:24   FELIETON: Homo Pozer

Nie jestem starcem, ale na swojej życiowej drodze spotkałem już wielu ludzi. Czasami mam wrażenie, że zbyt wielu. Spora część moich bliskich, czy też sezonowych znajomych, jest nosicielami.
Nosicielami wirusa pozerstwa.
Nie lubię generalizować, wrzucać do tego samego wora, topić w tej samej szklance. Jednak nie mogę się obejść bez uogólnienia, że pozowanie to nasza – Polska, specjalność.

Znałem Marka, co prawda znałem go krótko – cztery tygodnie, na robolskim turnusie w Holandii. Marek uwielbiał się chwalić swoimi seksualnymi podbojami. Nie mylić z – miłosnymi. Burdele, tirówki, tępe dupy z klubu disco, to był ponoć jego świat, którego był prezesem. Oczywiście gadka o łatwych laskach, była wiodącą kwestią jego teatralnych popisów, ale miał też inne – bardziej wysublimowane.
Przechwalał się, na temat przygodnie spotkanych dziewcząt w tramwajach, pociągach, w sklepie warzywnym, które potrafił zbajerować w trzech zdaniach. Marek był wątpliwej urody. Bardziej wątpliwej niż to, że Bóg istnieje, jednak panny z jego historii nie mogły mu się oprzeć. Typem intelektualisty też raczej nie był. Dał temu świadectwo, kiedy zapytał mnie którego w tym roku wypada Sylwester.
Jako że, jestem typem sceptyka, coś nie pozwalało mi wierzyć w jego opowieści. Odwiedziłem jego konto na naszej klasie, współczesne akta SB. Znajomych – 200, zdjęć – 34, komentarzy do zdjęć łącznie – 89. No ładnie, ładnie – pomyślałem. Wszystko kleiło by się w Markową całość, gdyby nie to, że osobami komentującymi zdjęcia byli sami mężczyźni…

Jurek to mój bardzo dobry kolega, poznaliśmy się jeszcze w czasach studenckich. Lubię gościa, choć też nie udało mu się zawczasu zaszczepić przed wirusem.
- Hej Jurek, co słychać?
- A k=****, ale się wczoraj najebałem. Stary, poszła flacha, wino, i jeszcze po czteropak browca do nocnego ganiałem…
Standard. Opowieści o melanżach to chleb powszedni naszych dialogów, które odkąd dopuszczę Jurka do głosu, stają się jego monologiem. Hank* mówił, że każdy szanujący się alkoholik, powinien pić dzień w dzień, przez jakieś 20 – 30 lat, dopiero wtedy będzie mógł z dumą przywdziać status pełnoprawnego alkoholika. Współczesna młodzież, chce być uzależnioną po trzech, czterech libacjach. W tym wypadku droga na skróty – nie istnieje.

Spotkałem kiedyś Mariusza, okazał się zdrowym popierdoleńcem. Pamiętam jak w noc sylwestrową groził nam nożem, po wypiciu zbyt dużej ilości Żołądkowej. Kawał grubego i tłustego skurwysyna, który pocił się szybciej niż mówił, co było trudne bo miał jakieś werbalne ADHD. Przechwalał się, że ma znajomych – gangsterów z najwyższej półki. Natomiast, na wczasy najczęściej jeździł na Mazury…do Orzysza, czasem do Iławy. Gęba mu się nie zamykała, rzucał kurwami a z jego oczu biła głupota wymieszana z seksualnym zaburzeniem.
Kilka tygodni po imprezie, spotkałem go na mieście. Niósł matce siatkę z zakupami.

Tomka poznałem na jednym z portali, dla początkujących poetów. Publikował dwa wiersze dziennie. Wysublimowane, egzaltowane, wyrafinowane, mówiąc w skrócie – takie, których żaden normalny człowiek nie przeczyta. Lubował się w recenzowaniu prac innych twórców. Miał w sobie imperatyw, mówienia tego co uważa. Jakby cały świat czekał właśnie na jego opinię. Jakby był szefem banku centralnego i cały region czekał na jego decyzję w sprawie stóp. Tylko, że tak naprawdę nikogo nie obchodziło co on ma do powiedzenia. Być może, w dzieciństwie, rodzice podarowali mu zbyt mało atencji, bo byli zajęci życiem intelektualistów. Trudno powiedzieć. On też się zdemaskował. Pozerzy mają taką cudowną właściwość, że nie trzeba ich jakoś szczególnie podpuszczać do pokazania swoich słabych kart, swojej pary dwójek. Pod jednym z wierszy pozostawił taki oto komentarz:

Dużo pisz, dużo czytaj, bo póki co to nie jest poezja, a co najwyżej paplanina, komentarze tutaj pozostawione są większą poezją niż Twój tekst, po prostu – fuj, słabizna, to jest grafomania najczystszej, wręcz źródlanej wody, i po co takie coś w ogóle publikować, gdzie szacunek dla czytelnika?! Yyyy, bzdurka, bzdetka, są inne rzeczy na świecie niż pisanie, naprawdę weź się za coś innego, przecież Oni klikają – nie wymaga korekty, tylko z litości, nie czaisz?! Wydmuszka ! Nie, nie, nie ! Potworek ! nie ma formy, nie ma treści, po prostu pustka…

Oczywiście mój komentarz, nie dotyczy autora tylko jego tekstu.


Szablonowy przykład prostackiej kurtuazji.


* Henry Charles Bukowski Jr., Amerykański prozaik, kontestujący kapitalizm, mistrz puenty, oraz bezpretensjonalnego stylu.
_________________
Chojna24.pl- i wiesz więcej...
Widziałeś, nagrałeś, zrobiłeś zdjęcie? - Organizujesz imprezę, wydarzenie? - Pisz: redakcja@chojna24.pl
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Stworzył: PatrykSpec |


 Wszelkie Prawa Zastrzeżone, kopiowanie bez zgody autora zabronione! Home | Cookies | Regulamin | Pomoc